Logo strony

Wywiad: „Czasami zamiast książki potrzebna jest rozmowa z drugim człowiekiem” – Żywa Biblioteka: rozmowa z Anetą Szarfenberg


Aneta Szarfenberg
Żywa Biblioteka to inicjatywa społeczno-edukacyjna, która zamiast książek oferuje rozmowę z drugim człowiekiem. W rolę „Żywych Książek” wcielają się osoby narażone na stereotypy, dyskryminację lub społeczne wykluczenie – uchodźcy, osoby LGBTQ+, osoby z niepełnosprawnością, wyznawcy różnych religii czy osoby z doświadczeniem choroby psychicznej. Spotkanie w Żywej Bibliotece nie jest jednak jedynie wymianą informacji ani jednorazową akcją – to doświadczenie bezpośredniego kontaktu, które często uruchamia refleksję i skłania do weryfikowania własnych wyobrażeń. Celem nie jest przekonywanie czy ocenianie, lecz stworzenie przestrzeni do rozmowy opartej na ciekawości, uważności i wzajemnym szacunku.

W świecie pełnym uproszczeń i szybkich sądów taka forma dialogu ma szczególną wartość edukacyjną i społeczną. O tym, jak działa Żywa Biblioteka, skąd się wzięła i jak można organizować ją także poza dużymi miastami, rozmawiamy z Anetą Szarfenberg, koordynatorką Żywych Bibliotek w Warszawie.

Renata Kajewska: Czym właściwie jest Żywa Biblioteka i skąd się wzięła?

Aneta Szarfenberg:Żywa Biblioteka w najprostszym ujęciu jest przestrzenią rozmowy – miejscem, w którym zamiast sięgać po książkę z półki, można spotkać drugiego człowieka i porozmawiać z nim twarzą w twarz. W praktyce wygląda to bardzo zwyczajnie: dwie osoby siadają naprzeciwko siebie na kilkadziesiąt minut i rozmawiają. Niezwyczajne jest natomiast to, że rozmowa dotyczy doświadczeń, które na co dzień bywają obudowane stereotypami, lękiem albo milczeniem.

Idea Żywej Biblioteki narodziła się z bardzo konkretnej potrzeby. W latach 90. w Danii doszło do brutalnego ataku na młodego człowieka ze względu na kolor skóry. Jego przyjaciele, związani z ruchem młodzieżowym, zaczęli zastanawiać się, jak przeciwdziałać podobnym sytuacjom w przyszłości. Doszli do wniosku, że jednym z kluczowych problemów jest brak bezpośredniego kontaktu między ludźmi, którzy funkcjonują obok siebie, ale niewiele o sobie wiedzą.

Kilka lat później, w 2000 roku, podczas festiwalu muzycznego w Roskilde zorganizowali pierwszą Żywą Bibliotekę. Zamiast debat, wykładów czy kampanii informacyjnych zaproponowano prostą formułę: możliwość rozmowy z osobami reprezentującymi grupy, które często padają ofiarą uprzedzeń. To doświadczenie okazało się na tyle znaczące, że idea zaczęła się rozprzestrzeniać, a w 2003 roku została uznana przez Radę Europy za jedną z metod edukacji antydyskryminacyjnej.

Od tamtego czasu Żywa Biblioteka pojawia się w różnych krajach, kontekstach i przestrzeniach – od festiwali i bibliotek publicznych po szkoły, uczelnie czy domy kultury. Choć dziś mówimy o niej jako o metodzie edukacyjnej, jej sedno pozostaje niezmienne: chodzi o stworzenie bezpiecznych warunków do spotkania i rozmowy, w której można zadać pytania, skonfrontować własne wyobrażenia i zobaczyć w „etykiecie” konkretnego człowieka.

Ważne
Ważne

Więcej na temat historii Żywej Biblioteki dowiesz się tutaj.

Renata Kajewska: Czym w praktyce jest Żywa Biblioteka?

Aneta Szarfenberg:Żywa Biblioteka to przede wszystkim spotkanie – zaplanowane, ale nieinscenizowane. Tworzymy warunki, w których dwie osoby mogą przez chwilę pobyć w rozmowie: jedna przychodzi jako czytelniczka lub czytelnik, druga jako Żywa Książka. Ta druga osoba decyduje się opowiedzieć o swoim doświadczeniu związanym z cechą, tożsamością czy sytuacją, która bywa społecznie stygmatyzowana lub upraszczana przez stereotyp.

W praktyce wygląda to dość prosto. Osoba, która przychodzi na Żywą Bibliotekę, wybiera z katalogu tytuł Żywej Książki – zwykle jest to hasło odnoszące się do jakiegoś doświadczenia, a nie pełnej biografii. Następnie spotykają się na rozmowę, która trwa około trzydziestu minut. Nie ma scenariusza ani narzuconych pytań. Rozmowa toczy się w takim kierunku, jaki jest ważny dla obu stron – czasem są to bardzo konkretne pytania, czasem bardziej refleksje czy próba zrozumienia czyjejś perspektywy.

To, co jest istotne, to fakt, że Żywa Biblioteka nie polega na przekazywaniu „obiektywnej wiedzy” ani na tłumaczeniu całej grupy społecznej. Żywa Książka mówi wyłącznie z własnego doświadczenia i w swoim imieniu. Dzięki temu rozmowa nie zamienia się w debatę ani wykład, tylko pozostaje spotkaniem dwóch osób, które na chwilę wychodzą poza role społeczne i etykiety.

Całość jest osadzona w jasno określonych zasadach – dbamy o bezpieczeństwo, wzajemny szacunek i możliwość przerwania rozmowy w każdej chwili. To sprawia, że nawet trudne tematy mogą być podejmowane w sposób uważny i odpowiedzialny. I właśnie w tej prostocie – rozmowy twarzą w twarz, bez pośpiechu i ocen – tkwi siła Żywej Biblioteki.

Bardzo często to, co najważniejsze w Żywej Bibliotece, nie dzieje się w trakcie samej rozmowy, ale już po niej – kiedy człowiek wychodzi z poczuciem, że coś w jego myśleniu zostało poruszone i będzie jeszcze „pracować” przez dłuższy czas.

Renata Kajewska: Żeby taka rozmowa mogła się w ogóle wydarzyć, potrzebne są jednak konkretne ramy. Jak wygląda przestrzeń Żywej Biblioteki i jakie role są w niej ważne?

Aneta Szarfenberg:Choć z perspektywy czytelniczki lub czytelnika wszystko może wydawać się bardzo proste i intuicyjne, za Żywą Biblioteką stoi dość precyzyjnie zaplanowana struktura, która ma jedno podstawowe zadanie – stworzyć bezpieczne warunki do rozmowy.

Centralnym miejscem każdej Żywej Biblioteki jest lada wypożyczeń. To tam zaczyna się cały proces: osoby przychodzące otrzymują informacje o tym, czym jest Żywa Biblioteka, zapoznają się z katalogiem Żywych Książek i mogą spokojnie zdecydować, z kim chciałyby porozmawiać. Bibliotekarki i bibliotekarze pełnią tu rolę osób towarzyszących – nie oceniają wyborów, nie sugerują „właściwych” tytułów, ale pomagają odnaleźć się w formule i dbają o to, by wszystko przebiegało w komfortowy sposób.

Sama rozmowa odbywa się w czytelni, czyli przestrzeni przeznaczonej wyłącznie na spotkania Żywych Książek z czytelnikami. Może to być sala, fragment biblioteki, czasem plener – forma jest mniej istotna niż to, że rozmowy mają zapewnioną względną prywatność i spokój. To właśnie tutaj przez około trzydzieści minut toczy się dialog, który dla każdej z osób może znaczyć coś innego, ale zawsze opiera się na wzajemnym szacunku i uważności.

Istnieje też miejsce mniej widoczne, ale bardzo ważne z perspektywy całego wydarzenia – tak zwana półka. To przestrzeń, w której Żywe Książki czekają na kolejne rozmowy, odpoczywają między spotkaniami i mogą porozmawiać ze sobą nawzajem. To również element dbania o dobrostan osób, które decydują się dzielić swoim doświadczeniem – Żywa Biblioteka nie zakłada ciągłej ekspozycji ani presji bycia „dostępną” przez cały czas trwania wydarzenia.

Cała ta struktura – role, przestrzenie, zasady – nie jest celem samym w sobie. Jest raczej ramą, która pozwala, by spotkanie dwóch osób mogło przebiec w sposób możliwie bezpieczny, uważny i sensowny dla obu stron.

Renata Kajewska: Jaka jest rola czy praktyczne znaczenie Żywej Biblioteki?

Aneta Szarfenberg:Żywa Biblioteka nie jest odpowiedzią na wszystkie problemy związane z uprzedzeniami czy wykluczeniem, ale tworzy bardzo konkretną przestrzeń, w której można ćwiczyć coś, co dziś bywa deficytowe – rozmowę opartą na ciekawości, a nie na ocenie. Jej znaczenie polega na tym, że zamiast mówić o jakichś grupach społecznych, anonimowych, nikomu nie znanych tajemniczych „obcych”, można spotkać się z konkretną osobą i jej doświadczeniem. Można zweryfikować swoje wyobrażenia. Dowiedzieć się o życiu z zupełnie innej perspektywy. Innym, ale tak samo prawdziwym.

Żywa Biblioteka nie jest działaniem nastawionym na szybką zmianę postaw ani na spektakularne efekty. Jej sens polega raczej na drobnych przesunięciach w myśleniu – na osłabieniu automatycznych ocen, na zauważeniu niuansów, na dopuszczeniu do głosu wątpliwości. W tym znaczeniu pełni ona rolę narzędzia edukacji nieformalnej, ale jednocześnie praktyki społecznej, która pokazuje, że dialog nie jest jednorazowym wydarzeniem, lecz procesem rozciągniętym w czasie.

Istotnym elementem tej praktyki jest także rozwijanie kompetencji dialogu - z poszanowaniem odmiennego światopoglądu, akceptacją różnorodności. Możemy się różnić (bo przecież jako ludzie jesteśmy różni) ale musimy umieć ze sobą rozmawiać, wymieniać się wiedzą, komunikować, współpracować a przynajmniej egzystować obok siebie we względnym spokoju. I w Żywej Bibliotece zarówno Żywa Książka, jak i czytelniczka lub czytelnik mają prawo decydować, na jakie pytania chcą odpowiedzieć, a gdzie chcą się zatrzymać. Rozmowa może zostać przerwana lub skierowana w inną stronę – i nie jest to traktowane jako porażka, lecz jako wyraz wzajemnego szacunku. W ten sposób Żywa Biblioteka nie tylko umożliwia rozmowę o trudnych doświadczeniach, ale też uczy, że dialog nie polega na przekraczaniu cudzych granic, lecz na ich rozpoznawaniu i respektowaniu. A poprzez takie doświadczenie – praktykowane w realnym spotkaniu, a nie deklarowane w hasłach – kształtuje się kultura dialogu.

Renata Kajewska: Kim są Żywe Książki? Jak trafiają do Żywej Biblioteki? Kto może zostać Żywą Książką?

Aneta Szarfenberg:Żywymi Książkami są osoby, które mają gotowość do podzielenia się swoim doświadczeniem – nie w roli ekspertów ani reprezentantów całej grupy społecznej, lecz jako konkretni ludzie z własną historią. To osoby, których biografie w jakiś sposób stykają się ze stereotypami, uprzedzeniami lub niezrozumieniem: mogą to być doświadczenia migracji, choroby, niepełnosprawności, uzależnienia, kryzysu psychicznego, ale także tożsamości, światopoglądu czy wyborów życiowych, które bywają społecznie oceniane lub upraszczane. Istotne jest przy tym, że Żywa Książka nie „tłumaczy” swojej grupy ani nie ma obowiązku odpowiadać na wszystkie pytania – mówi wyłącznie z własnej perspektywy i w swoim imieniu.

Osoby trafiają do Żywej Biblioteki różnymi drogami. Czasem zgłaszają się same, zainspirowane wcześniejszym udziałem lub rozmowami z innymi Żywymi Książkami. Innym razem są zapraszane przez organizatorów, którzy znają je z lokalnych działań społecznych, pracy zawodowej czy osobistych kontaktów. Niezależnie od tego, jak wygląda pierwszy kontakt, kluczowym elementem jest rozmowa wstępna. To moment, w którym sprawdzana jest motywacja, gotowość do udziału w dialogu oraz to, czy dana osoba jest w takim miejscu swojego życia, że chce i może o swoim doświadczeniu rozmawiać z obcymi osobami.

Przygotowanie Żywych Książek nie polega na „uczeniu gotowych odpowiedzi”. Podczas szkoleń rozmawia się przede wszystkim o granicach – o tym, że można odmówić odpowiedzi, przerwać rozmowę, poprosić o wsparcie bibliotekarki lub bibliotekarza. Poruszane są także kwestie reagowania na trudne, zaskakujące lub niekiedy niewygodne pytania, a także dbania o siebie w trakcie wydarzenia i po jego zakończeniu. To ważne, bo udział w Żywej Bibliotece nie polega na wystawieniu się na ocenę, lecz na świadomym wejściu w dialog, który – choć bywa wymagający – powinien odbywać się w bezpiecznych i wspierających warunkach.

Renata Kajewska: Jak wygląda dziś Żywa Biblioteka w Polsce?

Aneta Szarfenberg:W Polsce – podobnie jak i w większości innych krajów - Żywa Biblioteka funkcjonuje przede wszystkim jako inicjatywa oddolna, oparta na zaangażowaniu konkretnych osób i niewielkich zespołów. Organizowana jest w bardzo różnych kontekstach – przy instytucjach kultury, bibliotekach publicznych, szkołach, uczelniach, organizacjach pozarządowych, ale także jako niezależne działania lokalne, inicjowane przez osoby, które zetknęły się z tą metodą i uznały ją za potrzebną w swoim środowisku. W wielu miejscach są to wydarzenia realizowane okazjonalnie, odpowiadające na konkretne potrzeby społeczności lokalnej, aktualne napięcia lub tematy, które domagają się rozmowy.

Poszczególne wydarzenia różnią się skalą, częstotliwością, katalogiem Żywych Książek czy kontekstem instytucjonalnym, w którym się odbywają. Ta różnorodność bywa wyzwaniem organizacyjnym, ale jednocześnie stanowi o sile tej inicjatywy – pozwala dostosowywać formułę do lokalnych uwarunkowań, możliwości i wrażliwości społeczności, w których Żywa Biblioteka się pojawia.

Równolegle coraz wyraźniej widać potrzebę współpracy i wymiany doświadczeń pomiędzy osobami organizującymi Żywe Biblioteki w różnych częściach kraju. To jest element charakterystyczny dla Polski, bowiem stopniowo kształtuje się ogólnopolska Sieć Żywa Biblioteka Polska – nieformalna struktura łącząca osoby zaangażowane w to działanie. Tutaj dzielimy się wiedzą, doświadczeniami, materiałami i dobrymi praktykami, a także wspólnie zastanawiamy się nad wyzwaniami i zmieniającymi potrzebami dla tej metody. To proces, który wciąż się rozwija i nie ma jeszcze jednej, sformalizowanej postaci, ale podejmowane działanie pokazuje wyraźnie, że Żywa Biblioteka przestaje być pojedynczym wydarzeniem organizowanym „od czasu do czasu”, a coraz częściej funkcjonuje jako rozpoznawalna praktyka społeczna i edukacyjna, zakorzeniona w relacjach między ludźmi i środowiskami. I Warszawa jest takim miejscem na mapie Polski, gdzie tych wydarzeń związanych z Żywą Biblioteką dzieje się dość sporo (kilka w roku), ale w skali kraju – to samych Żywych Bibliotek jest kilkadziesiąt, a do tego organizowane szkolenia dla nowych osób.

Ważne
Ważne

Osoby, które chciałyby dowiedzieć się więcej o Żywej Bibliotece – wziąć udział w wydarzeniu, porozmawiać z Żywymi Książkami, zostać wolontariuszką lub wolontariuszem albo zorganizować Żywą Bibliotekę w swoim środowisku – mogą się do nas odezwać: albo poprzez komunikator (np. Messenger na fb) albo na adres mejlowy:[email protected]

Ważne
Ważne

Informacje o aktualnych wydarzeniach, szkoleniach oraz możliwościach zaangażowania dostępne są na naszej stroniewww.fundacjarubin.org Informacje o wszystkich wydarzeniach w kraju dostępne są nawww.zywabibliotekapolska.plW mediach społecznościowych dostępne są także profile osób lub organizacji działających na określonym terenie, i na przykład żeby nas znaleźć wystarczy wpisać na fb lub Instagramie Żywa Biblioteka Warszawa. Innych lokalizacji można poszukiwać zmieniając miasto lub region, albo na profilu ogólnopolskim Żywa Biblioteka Polska.

Renata Kajewska: Czy po wielu latach organizowania Żywych Bibliotek widzi Pani zmianę pod wpływem Żywej Biblioteki? Czy ta inicjatywa jakoś wpłynęła na Pani sposób myślenia o świecie i relacjach między ludźmi?

Aneta Szarfenberg:Myślę, że ta zmiana nie ma charakteru jednorazowego ani łatwego do uchwycenia, ale z czasem staje się dość wyraźna. Wieloletnie obserwowanie rozmów w Żywej Bibliotece pokazuje, jak duże jest znaczenie rozmowy i bezpośredniego kontaktu. Czasem jedno takie spotkanie, szczera rozmowa i otwartość dialogu mocno wpływa na dotychczasowy sposób myślenia – nie przez argumenty czy przekonywanie, lecz osobiste doświadczenie i poznanie innej perspektywy.

Jako organizatorka bardzo z pewnym zaskoczeniem zauważam też, że potrzeba tworzenia takich przestrzeni rozmowy wcale nie słabnie – jest wręcz przeciwnie. Wciąż pojawiają się nowe osoby, które dopiero co dowiedziały się o Żywej Bibliotece i reagują na tę ideę z dużym zainteresowaniem, a często wręcz zachwytem. Dotyczy to zarówno osób, które chciałyby zostać Żywymi Książkami i podzielić się swoim doświadczeniem, jak i tych, które przychodzą, by porozmawiać, zadać pytania i posłuchać. To powtarzające się doświadczenie pokazuje, jak silna jest potrzeba dialogu, szczerości w kontaktach, swobodnej rozmowy i poznawania różnorodności bez tematów tabu – możliwie blisko „u źródła”, w bezpośrednim spotkaniu z drugim człowiekiem, a nie poprzez pośrednie narracje czy uproszczone obrazy.

Jednocześnie Żywa Biblioteka bardzo wyraźnie ujawnia, że rozmowa nie zawsze jest łatwa i dostępna dla wszystkich. Nie każdy korzysta z tej możliwości, nawet jeśli ma do niej dostęp. Część osób bywa tak mocno utwierdzona w swoich przekonaniach – na przykład wobec konkretnych grup społecznych albo wobec własnej pozycji i doświadczeń – że nie ma przestrzeni na zauważenie innej perspektywy. To również ważna obserwacja, bo pokazuje, że dialog nie jest czymś oczywistym ani uniwersalnym; wymaga gotowości, uważności i określonych warunków, które nie zawsze są spełnione.

A czy we mnie coś się zmieniło? Myślę, że przede wszystkim umocniło się we mnie przekonanie, że rzeczywistość społeczna jest dużo bardziej złożona, niż mogłoby się wydawać. Ta rzeczywistość jest wielowymiarowa. Nie jest oczywista. I jej ocena bardzo zależy od perspektywy. Żywa Biblioteka uczy ostrożności w formułowaniu sądów, pokazuje wartość rozmowy i deficyty w dobrej komunikacji. Pokazuje też, jak wiele dobrego może się wydarzyć tylko poprzez taką „zwykłą rozmowę”.

Renata Kajewska: Na koniec: czego możemy sobie życzyć w nowym roku w kontekście Żywej Biblioteki?

Aneta Szarfenberg:Naszym (osób zaangażowanych w tę inicjatywę) stałym życzeniem jest, żeby takie wydarzenia jak Żywa Biblioteka, nie były potrzebne, czyli żebyśmy jako społeczeństwo byli na tyle otwarci i akceptujący różnorodność, i żebyśmy po prostu ze sobą rozmawiali. A zanim to nastąpi, bo to chyba potrwa dłużej niż najbliższy rok – to myślę, że przede wszystkim przestrzeni i czasu na rozmowę – taką, która nie musi prowadzić do szybkich wniosków ani natychmiastowych zmian, ale pozwala się zatrzymać i usłyszeć inną opinię. W kontekście Żywej Biblioteki życzyłabym nam dalszej gotowości do spotkań: zarówno po stronie osób, które chcą dzielić się swoim doświadczeniem jako Żywe Książki, jak i po stronie tych, które przychodzą, by czytać i rozmawiać.

Życzę też nam wszystkim więcej dobrych, otwartych, szczerych rozmów. Odwagi w poznawaniu własnych ograniczeń i uprzedzeń. Gotowości na to, że nie każda rozmowa będzie łatwa i nie każda doprowadzi do wzajemnego zrozumienia. I wytrwałości, aby mimo wszystko podejmować dialog i zauważać jego wartość.

Dziękuję za rozmowę.

Aneta  Szarfenberg
Autor

Aneta Szarfenberg

ewaluatorka, badaczka kwestii społecznych, trenerka. Absolwentka polityki społecznej (Uniwersytet Warszawski), ukończyła studia podyplomowe w zakresie ewaluacji (Akademia L. Koźmińskiego) oraz rewitalizacji miast (Szkoła Główna Handlowa). Od ponad 15 lat współpracuje z lokalnymi samorządami, opracowuje diagnozy, strategie rozwoju i programy rewitalizacji, doradza w procesach partycypacji i współpracy. Nieco dłużej współpracuje z organizacjami pozarządowymi – prowadzi ewaluacje realizowanych projektów, współtworzy koncepcje działań rozwojowych. Zajmowała się m. in. ewaluacją programów pomocy uchodźcom ukraińskim w 2022 roku, a w latach 2023 i 2024 współtworzyła programy przeciwdziałania bezdomności dla woj. mazowieckiego oraz dla m. st. Warszawy. Interesuje się procesami instytucjonalizacji, inicjatyw oddolnych, praktycznym stosowaniem praw człowieka oraz szeroko rozumianą problematyką społeczną i edukacją nieformalną. W czasie wolnym zajmuje się działalnością społeczną, szkoli i organizuje Żywe Biblioteki.

Słowa Kluczowe

Słowa kluczowe

Loading...
Loading...
Logo strony

Kontakt

Wiedza i Praktyka Sp. z o.o.

ul. Łotewska 9a

03-918 Warszawa

Obserwuj nas

Ostatnie numery

Copyright 2026 © Wszelkie prawa zastrzeżone
;;